piątek, 10 października 2025

Kiedy deweloper nie naprawia usterek – dlaczego warto iść z tym do sądu (i nie dać się zbywać)


 Odebrałeś swoje wymarzone mieszkanie, klucze w dłoni, uśmiech od ucha do ucha.

Ale po miesiącu radość trochę siada, bo…

– coś cieknie w łazience,
– okna się nie domykają,
– tynk odpada przy drzwiach,
– wentylacja działa tylko wtedy, gdy NIE gotujesz.

Zgłaszasz usterki. Deweloper obiecuje: "Proszę czekać, przekażemy do działu technicznego". Mija tydzień. Dwa. Miesiąc.
I nic się nie dzieje.

Czy to znak, żeby machnąć ręką?
W żadnym wypadku.

🛠 Deweloper ma obowiązek naprawy – i to nie „z dobrej woli”

Na mocy ustawy deweloperskiej (i ogólnego prawa cywilnego) masz prawo do rękojmi – czyli do zgłaszania usterek i oczekiwania, że zostaną naprawione na koszt dewelopera.
Rękojmia trwa 5 lat od odbioru mieszkania, i dotyczy zarówno drobnych usterek, jak i poważnych wad.

Więc jeśli okno się nie domyka albo tynk pęka – to NIE jest Twoja sprawa. To obowiązek dewelopera.

📋 Co powinieneś zrobić najpierw?

  1. Zgłoś usterki pisemnie – najlepiej mailowo lub listem poleconym, z datą i dokładnym opisem. Dołącz zdjęcia.

  2. Daj termin naprawy – np. „Proszę o usunięcie wad w terminie 14 dni”.

  3. Zachowuj całą korespondencję – to później może być dowód w sądzie.

🚩 Co, jeśli deweloper zbywa Cię miesiącami?

To klasyka:
„Zgłoszenie przyjęte”,
„Nasza ekipa się z Panem skontaktuje”,
„Trwają ustalenia techniczne”...
Tymczasem Ty mieszkasz w miejscu, które powinno być nowe i bezproblemowe, a czujesz się jak na budowie.

W takiej sytuacji nie czekaj wieczność. Masz prawo iść z tym do sądu — i to nie jest przesada.

⚖️ Dlaczego warto pójść do sądu?

  1. Pokazujesz, że nie jesteś do zignorowania
    Deweloperzy często liczą, że klienci się zmęczą, odpuszczą, nie będą walczyć.
    Pozew to sygnał: „Nie dam się zbywać. Mam prawa i zamierzam ich dochodzić.”

  2. Masz bardzo duże szanse na wygraną
    Jeśli masz dokumentację, zdjęcia, korespondencję i ekspertyzy – sądy najczęściej przyznają rację kupującym.
    Możesz żądać:
    – naprawy usterek,
    – zwrotu kosztów, jeśli sam je usunąłeś,
    – a nawet obniżenia ceny nieruchomości.

  3. To nie musi być kosztowna batalia
    Wielu prawników zajmuje się tym za stałą opłatą lub prowizję od wygranej.
    Do tego możesz zgłosić się do rzecznika praw konsumenta, a nawet połączyć siły z innymi mieszkańcami inwestycji (pozew zbiorowy!).

💬 „Ale ja nie chcę się użerać, szkoda nerwów...”

Jasne, że nikt nie marzy o walce z deweloperem. Ale wiesz, co kosztuje więcej nerwów?

– codzienne życie z cieknącą wanną,
– wyważanie krzywych drzwi,
– i myśl, że ktoś Cię zrobił w konia, a Ty nic z tym nie zrobiłeś.

Czasem trzeba zrobić krok do przodu, żeby odzyskać spokój.

🧱 Co jeszcze możesz zrobić przed pozwem?

– Zamów ekspertyzę budowlaną (np. od inspektora odbiorów).
– Daj deweloperowi ostatnie ostrzeżenie z informacją, że kierujesz sprawę do sądu.
– Zgłoś temat do mediów lokalnych, forów, sociali – uwierz, deweloperzy nie lubią rozgłosu.
– Skonsultuj się z prawnikiem – nawet jedna rozmowa może dać Ci jasność, co dalej.

Podsumowując

✅ Masz prawo do mieszkania bez wad – i ktoś za to odpowiada.
✅ Nie daj się zbywać mailami i obietnicami bez pokrycia.
✅ Pójście do sądu to nie fanaberia – to egzekwowanie swoich praw.
✅ Lepiej zawalczyć teraz niż latami mieszkać w miejscu, które miało być Twoim azylem.

💬 Masz swoją historię z deweloperem, który grał na zwłokę?
Dziel się w komentarzu – może pomożesz komuś nie popełnić tego samego błędu.

📩 Znasz kogoś, kto czeka na naprawę od roku? Podeślij mu ten artykuł. Może to będzie impuls, żeby powiedzieć: „dość”.

Podaj w komentarz dewelopera który nie chce naprawiać twoich usterek, niech inni klienci wiedzą jak jest:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zarządzanie najmem w aglomeracji śląskiej.

  Zarządzanie najmem w aglomeracji śląskiej: Klucz do sukcesu inwestora nieruchomościowego Aglomeracja śląska, obejmująca dynamicznie rozwij...