Odebrałeś swoje wymarzone mieszkanie, klucze w dłoni, uśmiech od ucha do ucha.
Ale po miesiącu radość trochę siada, bo…
– coś cieknie w łazience,
– okna się nie domykają,
– tynk odpada przy drzwiach,
– wentylacja działa tylko wtedy, gdy NIE gotujesz.
Zgłaszasz usterki. Deweloper obiecuje: "Proszę czekać, przekażemy do działu technicznego". Mija tydzień. Dwa. Miesiąc.
I nic się nie dzieje.
Czy to znak, żeby machnąć ręką?
W żadnym wypadku.
🛠 Deweloper ma obowiązek naprawy – i to nie „z dobrej woli”
Na mocy ustawy deweloperskiej (i ogólnego prawa cywilnego) masz prawo do rękojmi – czyli do zgłaszania usterek i oczekiwania, że zostaną naprawione na koszt dewelopera.
Rękojmia trwa 5 lat od odbioru mieszkania, i dotyczy zarówno drobnych usterek, jak i poważnych wad.
Więc jeśli okno się nie domyka albo tynk pęka – to NIE jest Twoja sprawa. To obowiązek dewelopera.
📋 Co powinieneś zrobić najpierw?
Zgłoś usterki pisemnie – najlepiej mailowo lub listem poleconym, z datą i dokładnym opisem. Dołącz zdjęcia.
Daj termin naprawy – np. „Proszę o usunięcie wad w terminie 14 dni”.
Zachowuj całą korespondencję – to później może być dowód w sądzie.
🚩 Co, jeśli deweloper zbywa Cię miesiącami?
To klasyka:
„Zgłoszenie przyjęte”,
„Nasza ekipa się z Panem skontaktuje”,
„Trwają ustalenia techniczne”...
Tymczasem Ty mieszkasz w miejscu, które powinno być nowe i bezproblemowe, a czujesz się jak na budowie.
W takiej sytuacji nie czekaj wieczność. Masz prawo iść z tym do sądu — i to nie jest przesada.
⚖️ Dlaczego warto pójść do sądu?
Pokazujesz, że nie jesteś do zignorowania
Deweloperzy często liczą, że klienci się zmęczą, odpuszczą, nie będą walczyć.
Pozew to sygnał: „Nie dam się zbywać. Mam prawa i zamierzam ich dochodzić.”Masz bardzo duże szanse na wygraną
Jeśli masz dokumentację, zdjęcia, korespondencję i ekspertyzy – sądy najczęściej przyznają rację kupującym.
Możesz żądać:
– naprawy usterek,
– zwrotu kosztów, jeśli sam je usunąłeś,
– a nawet obniżenia ceny nieruchomości.To nie musi być kosztowna batalia
Wielu prawników zajmuje się tym za stałą opłatą lub prowizję od wygranej.
Do tego możesz zgłosić się do rzecznika praw konsumenta, a nawet połączyć siły z innymi mieszkańcami inwestycji (pozew zbiorowy!).
💬 „Ale ja nie chcę się użerać, szkoda nerwów...”
Jasne, że nikt nie marzy o walce z deweloperem. Ale wiesz, co kosztuje więcej nerwów?
– codzienne życie z cieknącą wanną,
– wyważanie krzywych drzwi,
– i myśl, że ktoś Cię zrobił w konia, a Ty nic z tym nie zrobiłeś.
Czasem trzeba zrobić krok do przodu, żeby odzyskać spokój.
🧱 Co jeszcze możesz zrobić przed pozwem?
– Zamów ekspertyzę budowlaną (np. od inspektora odbiorów).
– Daj deweloperowi ostatnie ostrzeżenie z informacją, że kierujesz sprawę do sądu.
– Zgłoś temat do mediów lokalnych, forów, sociali – uwierz, deweloperzy nie lubią rozgłosu.
– Skonsultuj się z prawnikiem – nawet jedna rozmowa może dać Ci jasność, co dalej.
Podsumowując
✅ Masz prawo do mieszkania bez wad – i ktoś za to odpowiada.
✅ Nie daj się zbywać mailami i obietnicami bez pokrycia.
✅ Pójście do sądu to nie fanaberia – to egzekwowanie swoich praw.
✅ Lepiej zawalczyć teraz niż latami mieszkać w miejscu, które miało być Twoim azylem.
💬 Masz swoją historię z deweloperem, który grał na zwłokę?
Dziel się w komentarzu – może pomożesz komuś nie popełnić tego samego błędu.
📩 Znasz kogoś, kto czeka na naprawę od roku? Podeślij mu ten artykuł. Może to będzie impuls, żeby powiedzieć: „dość”.
Podaj w komentarz dewelopera który nie chce naprawiać twoich usterek, niech inni klienci wiedzą jak jest:

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz